Jak powyzej o wszystkim co robie w wolnym czasie,o codziennych drobiazgach,moich zamilowaniach,o zyciu w zimnej i deszczowej Szkocji,tym co lubie a czego nie i calej reszcie ktorej nie bede wymieniac zebyscie nie pozasypiali:

codzienne

niedziela, 16 sierpnia 2009
Zaplacilam i dostalam po 24 godzinach:)
DSCF1706
Listonosz zostawil pod drzwiami bo paczusia w tym ksztalcie Host unlimited photos at slide.com for FREE!
Nie miescila sie w otworze na listy:)
21:29, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
środa, 05 sierpnia 2009
O czym zaswiadczyc moze zrobione mi dzis zdjecie,przy czym jestem potwornym zmarzluchem
Poza tym mysle ze sie nieco zahartowalam i moze wcale nie nieco bo nawet Pluszak mial bluze z dlugim rekawem:) Jeszcze troche i bede zasuwac razem ze szkotkami w balerinach na gola stope zima:)) I inne takie dziwne akcje.
Rano dzis,kiedy juz sie zamierzalam szykowac do wyjscia z domu postman uczynil mi niespodzianke i juz kolo 10 przyniosl zamowione kilka dni temu droga elektroniczna papiery do tymczasowego prawa jazdy.Wiec wypelnilam,przykleilam fotke swej facjaty we wskazanym miejscu i ruszylismy do odpowiedniego urzedu.W zasadzie moglam sobie to darowac i wyslac papiery ta sama droga jaka je dostalam ale informacje z internetu jakie znalazlam sugerowaly,ze jesli udam sie do urzedu osobiscie nie bede musiala wysylac swojego dowodu osobistego czy tez paszportu (ja akurat nie mam takowego).Obywatele UK wpisuja w odpowiednia rubryke numer swojego dokumentu i wsio;ja musze wysylac.Enyłej jak to sie mowi efekt tego taki ze i tak wyslac trzeba bylo a dwie sa z tego korzysci;jedna taka ze moj dowod wrocilby normalnym listem i nikt nie wie czy napewno by wrocil bo znam kogos kto sie powrotu nie doczekal nigdy,a ja za cene 6 funtow nabylam swojemu droge powrotna klasa extra fundujac mu przesylke specjalna.O sposobie uzyskiwania prawa jazdy na wyspach chyba sie nie rozpisywalam ale postaram sie uczynic to napewno w jednej z najblizszych notek bo to dluzsza opowiesc:) Druga korzysc taka,ze poczty tutaj to nie osobne budynki jak w polsce tylko mieszcza sie zwykle w sklepach:) My szukajac takowej zeby na niej zakupic koperte na specjalna przesylke znalezlismy taka,ktora dzieli podwoje z wielkim sklepem papierniczym w ktorym-a jakze!-jest dzial z craftem:)) I to wlasnie ta druga korzysc bo nie wiedzialam ze jest tam cos takiego a na tej ulicy jestem zawsze ilekroc jestem z centrum.Niestety jest tam drogo wiec nie zostane raczej ich bywalcem ale nie moglam wyjsc z niczym;
kupilam silikonowe kwiatuszki i nie wiem jakim cudem ale w domu sie okazalo ze wzielam dwa opakowania takich samych a przeciez drugie mialy byc zolciutkie...
Jakos tak sie dziwnie porobilo ze nie mialam juz ochoty na obieganie wszystkich sklepow ulubionych w ktorych musze sie zameldowac(nie,nie jestem chora:).Za to zdobylam tylko pare drobiazgow i jak na mnie to naprawde malo;moze dlatego ze na rzeczone prawko musialam wplacic 50 funciakow,ech:)))
Oprocz kwiatulcow wszystko po funciaku:)
Ide hafcic czajnik ktorego malo mi juz zostalo i zanim zarzuce Was muza na srode chcialam o cos spytac.Co prawda nikt sie nie skarzy ale wiadomo ze kazda strona z duza zawartoscia otwiera sie dluzej w zwiazku z tym chcialabym wiedziec czy nie utrudnia to nikomu zycia.Ja mam 10 megowy internet wiec u mnie smiga wszystko jak strzala ale komus moze przeszkadza.
Muza na srode to Akurat o ktorym nigdy bym nie pomyslala ze moge ich polubic a jednak:)Moze i Wam sie spodoba,sluchajcie tekstu:)
20:18, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (5) »
czwartek, 16 lipca 2009
....ta reklame wprost kocham:))
Zwlaszcza gdy na dworze jak w tej chwili-leje jak z cebra:(
15:36, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
środa, 01 lipca 2009

Tak to bywa ze sie czlowiek rozpedzi z czyms....:)

moze nie tak piekny jak poprzednik,ale mnie znow sie podoba:)))

Wczoraj tez wybralismy sie do Forge'a (centrum handlowe) a w zasadzie glownie chcialam odwiedzic ksiegarnie;wydalam kupe kasy:))))

Eh,przy czym mialam chyba dzien slodyczy bo dalam sie naciagnac na gre na PS3-a z reguly to ja naciagam:))Haha,nie nonie naciagam po prostu mam przekochanego misiaka ktory niczego mi nie skapi:)))Ale sobie tez nie zalowalam co mozna zobaczyc ponizej-wszystkie ,,topersy" czyli to co zdobi wierzchy karteczek i scrapkow ulozylam w piekny pokaz slajdow przy czym musze dodac ze w koncu mi sie to udalo!!Jupppi!

 

  

Dodam tylko ze i urzadzonko do ciecia papierkow tez kupilam jak mialam zamiar

22:34, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
sobota, 27 czerwca 2009
Dzis dotarla moja przesylka zamowiona w Pasjonarni;calkiem szybko dotarla razem zreszta z z przesylka od mojej mamuni z innymi zupelnie zamowionymi przeze mnie rzeczami.Sprytny pan postman spial je gumka razem,zeby sie nie pogubily:)
Szalenie podobaja mi sie male wszywki w slodkich pastelowych kolorkach,cos pieknego
Moglabym znow tam kupowac:)
Najbardziej dla mnie zadziwiajace jest to,ze na kazdej poleconej przesylce gdzie nawet tutejsza poczta umieszcza naklejke ze podpis jest wymagany przy odbiorze to nikt nigdy nie kaze ich podpisywac.Conajmniej dziwne.
20:50, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 czerwca 2009
Ostatnio gore w robotkach biora scrapy;jestem juz bliska konca albumu:)Dzis mialam zwariowany dzien;mialam te slynne przesluchanie w szkole jezykowej.Na szczescie poszlo piorunem poniewaz razem z Ewa(kolezanka z pracy ktora rowniez aplikuje do tego samego collegu)pojechalysmy z samego rana i udalo am sie wejsc w pierwszym rzucie.
Poszlo mi bardzo dobrze,az sama bylam w szoku nie wspominajac juz o tym ze pancia zakwalifikowala mnie na poziom...3+.Nie wiem jakim cudem ocenila mnie az tak wysoko,ale ocenila.Uznala ze powinnam isc na poziom wyzej,ale jako ze staralam sie ja przekonac ze wcale az tak genialana nie jestem dala mi w koncu te 3+ mowiac,ze nauczyciel w kazdym momencie moze zmienic ta ocene jesli uzna ze radze sobie lepiej niz mowie.Nie mam pojecia jak to sie stalo bo moj angielski wedlug mnie jest conajmniej marny a tu taki zaskok.najgorsze jest to,ze akurat do tego collegu jest najwiecej chetnych a jeszcze wiecej na system wieczorowy na jaki ja aplikuje i marne sa szanse w zwiazku z tym uda mi sie zaczac od tego roku szkolnego.Szkoda.Choc nigdy nic nie wiadomo,pancia dala mi jeszcze namiary na dwa inne college do ktorych mialabym dobry dojazd od siebie i chyba sprobuje cos pokombinowac jeszcze gdzie indziej.
Robotkowo niewiele przybylo poniewaz Lukasz mial wolne i spedzalisy ten czas raczej wspolnie,poza ty wybralam sie z najbardziej przeze nie lubiana kolezanka Anita na zakupy;stajac sie posiadaczka kilku pieknych drobiazgow.
Dzis tez udalam sie do lekarza i oczywiscie w kocu dostalam atybiotyk na moje dolegliwosci;odstanie natomiast w aptece moze zabic i ukorzenic-stoisz jak glupi i czekasz a oni odmierzaja ci kapsulki-jak ma byc na 5 dni po 3 razy dziennie to odmierza ci tyle i kropka.Jesli jakas wpadnie ci za kanape lub spotka ja inny zly los,juz po Tobie:)
No i najciekawsze z tego wszystkiego-wczoraj dostalam tak dlugo wyczekiwana (bo niemal miesiac) przesylke z Belgii a w niej czajnik do Ani obok ktorego znajdzie sie moj,tzn przeze mnie wyszyty.Musze sie za niego zbarac szybko poniewaz powinnam go w sumie wysylac juz dalej:)
23:36, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (2) »
wtorek, 09 czerwca 2009
...sama siebie:)Od jakiegos czasu nic innego nie pokazuje oprocz nowych nabytkow...ehhhhh,i dzis jeszcze bedzie nie inaczej:)Ale po pierwsze-obiecuje poprawe(!!!!:) wszak nie jest to blog zakupowy(choc zaczynam miec watpliwosci),ale jutro na bank ide wywolywac zdjecia coby miec jak zaczac wykorzystywac te zgromadzone cuda i ruszyc sie troche bo juz z robotek nic nie robie!!!!!!!!
Eh:)No to -,,ostatni raz":)))
Cos do przylepiania
Stempelki narozne
a jak stempelki,to i tusze do nich potrzebne
i troszenke papierow
Jesli w ciagu kilku najblizszych dni nie pokaze nic ,,papierowego" to slowo ze osobiscie bedziecie mogly mnie ukarac:)))))))
Praca przy puzzlach jak przy ataku swinskiej grypy-leza i kwicza-utrudniajac za to skutecznie manewry w obrebie kuchni;nie mowiac juz o tym,ze w zyciu bym nie pomyslala ze takie figury potrafi strugac ten moj Misiu przy probach dotarcia do lodowki:))),,You can dance " wysiada:)Ale za to jaki kochany jest chlopak;inny juz by sie wsciekl,zrugal moze...nawet mnie cholera czasem wezmie a przy kazdym odkurzaniu truchleje na mysl ze oto uszczuplala moja praca o jakis fragmencik...A wszystko padlo calkowicie kiedy to swiat dzienny ijrzalo to....przyznaje sie uczciwie do bycia umiarkowana simomaniaczka:))
I wlasnie dlatego wszystko lezy odlogiem;a Misiu eksmitowany czesciowo ze swojego komputerka bo o ile moj lapcio bardzo dobry i o ile sims 2 smiga jak marzenie i kolorki jak nalezy,o tyle juz trojka dziala bez zarzutu,za to karta graficzna jak to w lapciu-kolorki marnie sie prezentuja.
19:18, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
środa, 03 czerwca 2009
Poniewaz w 200% zgadzam sie z Fagusia,ze zakupy same w sobie poprawiaja samopoczucie,dzis relacja z zakupow-a jakze:)Musze powiedziec ze conajmniej polowa zakupiona w ostatnim czasie;jakos sie nie zlozylo zeby sie chwalic:)Jesli jednak cos wczesniej juz pokazalam,to wybaczcie.To jade:)
Kwiatki i listki
3 male punchery,kokardkowe kwiecie,male cwieczki(urocze),oraz bialy sznurek,podobny na pierwszy rzut oka do papierowego sznurka:)
Guziki kupione na ebayu;ledwo sie zastopowalam,bylo kilka kompletow kazdy utrzymany w innej kolorystyce:)
Wstazki kupione tydzien temu w bardzo fajnym sklepie w centrum
Zestaw klejow do craftui klej w dlugopisie:)
Cudna,recznie wykanczana rameczka z motywem lisci,cudo z funciaka:))Az nie wierze:))
I cos wspanialego (wcale nie dlatego ze rozowe przy okazji:),pisaki ze...stemplem:)Na jednym koncu jest pisak,a na drugim stempelek;widac na fotce ze mozna tym ,,pisac" linie o tresci love oddzielone serduszkiem:)Super rzecz:)
 
Jak widac nie zalowalam sobie:)Chyba z powodu ogromu tych rzeczy jakie nabywam nie nadazam z pokazywactwem:)Zaczelam rowniez malowac swoj koszyk z papierowej wikliny,ale opornie mi to idzie bo...najpierw mialam za maly pedzelek,poza tym maluje etapami.Na schodach:)Potem zostawiam na troche zeby przysechl i przynosze do chalupy zeby mi sasiad nie zabral ze smieciami;mamy tak dobrych sasiadow ze jak wyrzucaja swoje smieci,to i nasze czasem zgarna spod drzwi:)A nie chcialabym zeby moj koszyk wyladowal na smietniku:)Zdradze tylko,ze bedzie bialy.Bardzo ladnie sie zapowiada.
Dzis jadac do centrum autobusem zauwazylam cos niesamowitego.Tak mnie to zafascynowalo,tak energicznie odwracalam sie zeby spojrzec raz jeszcze,az z lekka przydzwonilam glowka w szybke:)))))Co zobaczylam?Budynek,zdjae sie blok-w kazdym razie budynek mieszkalny pietrowy.Z...balkonami!Nie,nie mialam omamow;blok byl okropnie brzydki,ale miala balkony:)Nie mam pojecia dlaczegho ten ma,a inne nie maja ale okazuje sie ze mozna,ze da sie tylko dlaczego tego nie wprowdzc wszedzie????Tzn we wszystkich nowobudowanych mieszkaniach.Na programie 2 telewizji polskiej ..Kogel-Mogel".Strasznie lubie,wiec zmykam:)
21:32, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (10) »
piątek, 29 maja 2009
Prawdziwe szalenstwo,mamy dzis tak piekna pogode i takie ciepelko,ze a znie wierze!!Dlatego musze Wam to pokazac bo pewno niepredko stanie sie to po raz drugi-spojrzcie na zrzut mojego programu pogodowego
Zwlaszcza to w koleczku-odczuwalna temperatura..25 stopni:)))Widac to w koleczku na zdjeciu:)))) A najblizsze 4 dni widziecie ponizej-ponad 20 stopni codzien:)Do wtroku czyli do mojego wolnego-jakaz zlosliwosc przyrody:)Tak czy siak dzis jestem wniebowzieta z tego powodu,szkoda tylko ze do pracy idziemy bo moznaby sie wyrwac gdzies,a tak coz,wrocic ledwie zywym i do pracy-no jednak nie...Dlatego na poczte z moim czajnikiem ktory powedrowal do polski wyruszylam w krotkich rekawach i nogawkach-ach,pierwszy raz od roku chyba,niestety tu nawet jak jest cieply dzien to wiatr tak gwizda zimny,ze odechciewa sie takiego stroju.A dzis jest raj:)I nadal 25 stopni:)a jest niemal 6 wieczor.Wracajac z poczty wstapilismy do kilku sklepow;ach to wspanialy ze wszech miar dzien-kupilam ksiazeczke z szablonami.Wspaniala.Ma kilka stron i masa roznych szablonow.Wrozki,motylki,grzybki,kwiatki,zuczki.Najlepsze jest to,ze kosztowala...20 pensow w Charity Shopie.Czyli jakas zlotowke:)
Wspanialosci po prostu:)Poza tym dopadlam drugie cazki do oczek,tym razem wieksze oczywiscie kupilam skoro nawet mis zachecal...:)
Te juz bardziej mi pasuja nize te mniejsze.Poza tym pokazuje pudelka ktore obiecalam Wam pokazac,wspaniala rzecz
Nie wiem czy jeszcze nie dokupie bo sa naprawde tanie a swietnie mieszcza wszelkie drobiazgi.
Mysle tez Agnieszko,ze nie jest tak zle jak myslisz z asortymentem w polskich sklepach,mam na mysli rzeczy robotkowe.Po prostu tutaj mozna sobie na wszystko pozwolic bez problemu,a w polsce na ceny powyzej czegos tam nawet nie zwraca sie uwagi(jak to sama robilam mieszkajac tam),a ponizej jakichs kwot nie ma zbyt wiele fajnego.Tak czy siak zycze Wam rownie udanych zakupow.Doszlam tez do wniosku,ze od jakiegos czasu wiecej kupuje niz uzytkuje te zakupione zabawki:)Ciekawe:)
Dopisek:
Zapisalam sie na candy u Emily-do zgarniecia wspanialosci jakich malo:))
Jesli ktos chce sprobowac podaje link do bloga
http://singem1.blogspot.com/2009/05/blog-candy.html
Przy okazji dodaje bloga do obserwowanych:)
19:05, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 28 maja 2009
Zabiera mi mase czasu;przy czym nalezy dodac,ze znaczna czesc czasu pozera siedzenie i wplepianie slepi w te kawaleczki:))Ale cos tam naturalnie przybywa choc zwazywszy na tempo przybywania i ilosc elementow,moja zabaw z nimi potrwa jeszcze dluugo raczej:)
Mysz skonczona i oprawiona,co pokazuje wszem i wobec
Dostala calkiem ladna rameczke:)Wczoraj musielismy jechac do szpitala Western Infirmary,a jako ze naprzeciwko niego jest Muzeum Transportu w ktorym ja jeszcze nie byam,postanowilismy tam wstapic.Jakie cuda tam maja to nie da sie opisac,REWELACJA:)Ponizej kilka fotek z tego miejsca
Na ostatniej fotce nawet moj Lukasz sie zalapal:)Jesli ktos z Was ma ochote,to duzo,duzo wiecej zdjec mozna obejrzec TUTAJ.
Wracajac do domu wstapilismy jeszcze do centrum handlowego Forge po odtwarzacz dvd;Łuki zabral do drugiego pokoju swoje playstation,jako ze nie moglam ogladac telewizji kiedy gral...:))))Jak sobie pomysle ze specjalnie kupil duzy telewizor zeby mu sie komfortowo gralo...:)Z drugiej zas strony kupil ten wiekszy monitor do swojego komputera,wiec nie czuje sie az tak zle z powodu tej eksmisji:)Kozrystajac z jego dobrego humoru( panowie staja sie przeszczesliwi stajac sie posiadaczami czegos elektronicznego),wlazlam do lubianych przez siebie sklepow,czego efekt widac
Zakupilam tez swietne pudelka do przechowywania z szufladkami i jesli nie zapomne to pokaze Wam je nastepnym razem:)Ogolnie jest piekna pogoda,ciepelko jak nie wiem,ja mam jeszcze dzis wolne(wyjatkowo),a jutro az 24 stpnie ma byc:)Zycie bywa piekne:)
21:29, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2








Photobucket

ESKA