Jak powyzej o wszystkim co robie w wolnym czasie,o codziennych drobiazgach,moich zamilowaniach,o zyciu w zimnej i deszczowej Szkocji,tym co lubie a czego nie i calej reszcie ktorej nie bede wymieniac zebyscie nie pozasypiali:
czwartek, 30 lipca 2009
Zamiast hafcic imbryki mnie w glowie zupelnie co innego...
I wczorajsze pominiete bradsy
Chce jeszcze dodac ze zdjatko posle Mamusce jutro z samego rana bo teraz juz wychodze do pracy:))
Moze uda mi sie zarzucic muze czwartkowa.Cos co bardzo lubie:)
22:38, babastrzelec , papierkowo
Link Komentarze (1) »
środa, 29 lipca 2009
Tak sie zlozylo ze dopiero teraz mam czas dla siebie tak wiec i zadne prace sie nie posunely do przodu:)U lekarza natomast poszlo ok,oczywiscie badania o ktore sie zamartwialam nie bylo ale okazalo sie ze moge nastepnym razem doniesc.W kazdym razie wyniki obejrzane sa w porzadku co w tym momencie akurat wcale mnie nie cieszy.Czeka mnie teraz nastepne badanie i juz zaczynaja sie te niekoniecznie przyjemne,o ile krew itd mozna nazwac przyjemnym.Ech:)
Na poprawe humoru przyszly zakupione na ebayu bradsy czyli po polskiemu cwieki;zapomnialam jednak cyknac fotke i pokaze nastepnym razem.Ale oczywiscie zajrzalam do ulubionych sklepow w Forge'u gdzie jeszcze spotkalismy znajoma pare polakow z pracy,ale do rzeczy-zakupy byly wybitnie owocne:)Udalo mi sie kupic cos co potrzebowalam i w koncu znalazlam;nie wiem tylko dlaczego wzielam tylko jeden komplet podczas gdy byly 3 zestawy kolorystyczne-tu przewazaja zielenie(nastepnym razem jesli beda napewno nadrobie te pomylke:)
Byly tez przeslodkie zeszyty z Hello Kitty nie wiedzialam normalnie ktory wybrac,w koncu wzielam ten,
Komplecik malych obrazkow do haftu 2 sztuki
Diamenciki samoprzylepne w ksztalcie serduszek
I zakup stulecia niemal;komplet 3 sztuk srednich puncherow za...uwaga- 31 pensow:)) nawet w przeliczeniu na pln'y daje to okolo 1.50 zl:)
Przecieralam oczy kilka razy w akcie zdumienia i dalej sie zastanawiam jak to mozliwe:)Doszlam tez do wniosku ze chyba jestem naprawde dobra w znajdowaniu super okazji;bylam nia jeszcze w polsce:)Czesto widzialam szeroko otwarte oczy i rozdziawione dzioby kiedy padaly kwoty:))) jak zawsze mawiam i tak tez uwazam),ze coz za sztuka kupic superciuch np.za 200 zl sztuka jest kupic cos ekstra za ..10:)))))Taka tam refleksja:) Oczywiscie byly tez zakupy ciuchowe;ale co tam ciekawego moze byc,prawda?
Poniewaz konczy mi sie pojemnosc zasobow bloga w najblizszych pewnie dniach zaczne uzywac zewnetrznego albumu,trzeba sie bedzie przyzwyczaic do tego:) Mowie o sobie oczywiscie:)
Dzis zaszaleje-muza w dawce podwojnej czyli muza wieczorowa.A slonko swieci caly dzionek:)))Pieknie jest.
Wlasnie wczoraj dostalam od Ani kolejne dwa czajniki(bo one zawsze poruszaja sie po europie parami:) i dzis zaczne dlubac zeby mogly pomknac w swiat a dokladnie w ojczyste strony:)
Powiem tylko,ze imbryki sa coraz fajniejsze i ciekawsze:)Kibicuje tez Marcie  ktora chyba oczarowana ich urokiem rowniez haftuje ten sam obrazek:) Jak zawsze idzie jak burza;zagladam do niej systematycznie i nadziwic sie nie moge jak szybko powstaja jej prace.I doszlam do wniosku ze wiem,dlaczego u mnie wszystko idzie wolniej-ja rownoczesnie robie milion innych rzeczy i zapewne wlasnie to mnie tak spowalnia.
W mojej ubrankowej robotce sa postepy,w zasadzie zostaly mi tylko backstitche na spodniach(zmienilam kolor wczesniejszy co widac byl niemal niewidoczny) oraz czlaczek z butami na gorze i dole:)
bardzo mi sie tez podobaja srebrne nitki (w schemacie sa light effect ale te bardziej przypominaja drut:)
Ostatnio kupilam zwykle,duze pudelko (3 w 1) zapalek ktorych potrzebowalam ale kiedy zobaczylam opakowanie to..rozplynelam sie
nie wiedzialam ze cos tak prozaicznego mozna ubrac tak pieknie:)
Z rzeczy calkiem codziennych zakupilismy tez elektryczny grill choc poczatkowo chcialam tylko wymienic stary opiekacz do kanapek;jednak po namysle uznalam ze zamiast samych kanapek tu moge przygotowac co chce,z czego natychmiast skorzystalam doprowadzajac Pluszowego do przejedzenia:PNic jednak dziwnego,polska,slaska kielbacha pachnie i smakuje WYBORNIE
tak jak wedzony boczek w plastrach
Do tego moja ukochana musztarda ktora pokonala z kretesem kazda polska (u pakistanczyka naprzeciwko naszego domu jest taki asortyment polski ze szok).Oryginalna Dizonska musztarda z bialym winem,ostra jak sto diablow ale po prostu ja uwielbiam.
Jest jeszcze wersja druga z gorczyca ale tamtej nie lubie.
Ech,teraz przy pomocy mojego przyjaciela-napoju energetycznego-probuje sie ,,rozkrecic" bo niedawno dopiero wstalam,a na 11 mam wizyte u lekarza na ktora czekam 3 miesiace i omal nie przegapilam:)Moze ktos pamieta badania krwi jakie robilam czasu troche temu,to wlasnie teraz zostana poddane ogledzinom.Mam stresa z ich wlasnie powodu,bowiem funkcjonuje tu cos innego niz w polsce gdzie wyniki badan wszelakich odbiera sie dnia nastepnego i kiedy przychodzi czas wizyty idzie sie na nia ze wszystkim co trzeba.Tu nie-wyniki badan przesylane sa do osrodka lub doktora ktory je zleca i i my nie mamy z nim zadnego kontaktu.Jest jedno badanie robione w Royal Infirmary czyli w szpitalu ale skierowania tam nie dostalam od lekarza z tej przychodni tylko od GP czyli lekarza pierwszego kontaktu (choc nie on powinien je dawac ale mniejsza z tym) i teraz nie wiem czy napisal on na skierowaniu ze to inny lekarz ich potrzebuje i wtedy wyniki odeslane zostaly do wlasciwej przychodni albo nie napisal i wtedy wyniki odeslano do GP czyli nie tam gdzie ja dzis ide.Wiem,brzmi to skomplikowanie ale tak to wlasnie wyglada.Przy czym musze Wam powiedziec,ze szkoci maja do wszystkiego zupelnie inne niz my podejscie;ludzie zupelnie pozbawieni kompleksow,czesto zbyt nawet pewni siebie i chyba wychowywani bezstresowo poniewaz niczego nie biora do glowy.jesli lekarz mowi jak mnie-prosze isc i zostawic np.fiolke i juz to ida,zostawiaj i nie interesuja sie tym co dalej.Na wizyte ida jakby nigdy nic i jesli sie okaze ze czegos nie ma sa bardzo zdziwnieni bo przeciez nie padlo dodatkowo-prosze potem odebrac i przyniesc ze soba.My chyba za bardzo ,,glowkujemy" ale czesto sie okazuje ze slusznie,bo tragedii nie ma ale jesli tego badania nie bede miala to wyznacza mi nastepna wizyte na ktora musze doniesc brakujaca rzecz ale na to znow pewnie bede musiala czekac 3 miesiace.Dlatego niedzwiadka wlasnie wysylam do GP coby sie dowiedzial i ewentualnie wzial jakis wydruk na wszelki wypadek jesli maja w bazie danych:) Kochany Pluszak sie denerwuje ale coz ja poradze:) Cala Szkocja:)
Pozytywne jest to,ze po wszystkim mozna wpasc do ulubionych sklepow w Forge'u (juppi!!) poniewaz to zaraz obok.
Wlasnie zaczelo padac,ech:)Teraz tylko muza na srode,dzis cos co na obecna chwile jest jednym z moich ulubionych i stacja Realradio Scotland
nadaje ja bardzo czesto w nocy.Milego sluchania

10:34, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (1) »
piątek, 24 lipca 2009
Zaczarowaly mnie obrazki ktorego egzemplarz tu widzicie.Boskie sa:)
Poza tym scrapkowanie scrapkowaniem,ale karteczki moga mnie zaczarowac na dlugo.I sa na dobrej drodze ku temu:)
Chce podziekowac Skaleczce za podpowiedz w sprawieflizeliny-jestes wielka:) Zaopatrzona w ta wiedze ,,podreptalam" na ebay i tutaj-prosze bardzo-znalazlam co chcialam:)Jak podpowiadala Magda faktycznie wystepuje tez wersja bezklejowa a takze wersja z..klejem po obu stronach:)Ciekawam bardzo do czego zwykle stosowana poniewaz ja czytalam o tym raz pierwszy w zyciu.Przy okazji pragne zdradzic,ze bedzie mi ona potrzebna przy produkcji mojej makatki.
A na koniec tradycyjnie muza na piatek.Jeden z moich naprawde ulubionych:)Milego imprezowania wieczorkiem.
09:47, babastrzelec , papierkowo
Link Komentarze (4) »
czwartek, 23 lipca 2009
Zeby nie bylo nudno postanowilam zaczac nastepny hafcik;tym razem sukienkowo-ubrankowo
Bardzo fajny wzorek i nawiazauje do tematu lubianego raczej przez wiekszosc pan,czyli ciuszkowo nam:) Zastanawialam sie czy sie odwazyc,ale w koncu uznalam ze jednak pokaze Wam,jaki b...alagan robie wokol siebie kiedy dlubie;
no po prostu obraz nedzy i rozpaczy,haha:)
Dzis juz jest normalna pogoda;wczoraj do poludnia na przemian raz lalo jak nie wiem,za chwile swiecilo slonko i za moment znow byl prysznic.Wariacka ta pogoda,ale Szkocja ma to do siebie;jest u nas takie powiedzenie ,,If you don't like the weather, wait a minute" - Jesli nie podoba Ci sie pogoda poczekaj minute.I jest to absolutna prawda:)
Dzis juz niestety ide do pracy,a teraz musze zabierac sie za gary,czyli obiadowac czas.I na koniec muza na czwartek;od dzis postaram sie dodawac klipy tylko z Wrzuty,poniewaz jak dowiedzialam sie od Agnieszki to co dla mnie dostepne na Youtubie niekoniecznie dostepne w Polsce.Milego popoludnia moi drodzy
17:05, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (4) »
wtorek, 21 lipca 2009
Powstala i jest:)
Jakis czas temu(naturalnie przed naszym wyjsciem z domu zaczelo lac,i leje nadal;cale okna mam zalane,swiata Bozego nie widze)Na szczescie mam wolne jak co tydzien i nic nie jest w stanie tego zepsuc.Nawet deszcz.na poprawe nastroju mam dzis znow plik multimedialny;mysle ze tak juz bedzie zawsze,bo ja kocham muze i moglabym jej sluchac na okraglo gdyby sie dalo:)W swoim czasie zreszta sluchalam niemal na okraglo.I to nie zart:))W kazdym razie muza sie wkrada na mojego bloga po cichutku i podstepnie,cos jak...Slowo na niedziele w programie 2 tv polskiej:)Mam jeszcze na koniec pytanie do dziewczat ktore mnie tu odwiedzaja a dokladniej potrzebuje ,,sciagi" z angielskiego:)Moze ktoras z Was wie,jak sie w tutejszym narzeczu nazywa...flizelina:)Taka biala do przyprasowywania w celu usztywnienia materialu.Probowalam szukac na rozne sposoby ale nic na razie nie znalazlam.Jesli trzeba bedzie to pojade do sklepu i wytlumacze pani o co mi chodzi i napewno bedzie wiedziala,ale myslalam ze moze zrobie zakupy na Ebayu,a tu juz musze wpisac czego szukam.Zostaje mi jeszcze spytac na gazetowym forum:)A teraz muza na wtorek,w szkockiej TV bardzo czesto grana;dziewcze natomiast ma takie samo nazwisko jak moja ukochana siostra Monika:)
15:07, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (3) »
niedziela, 19 lipca 2009
Prezentuje dzis wlasnie,
Kolory sa przeklamane ale tak to juz jest ze slonca albo za duzo albo za malo.Poza tym w malym aparacie chyba padaja akumulatorki juz na amen wiec musialam uzyc duzego.Ostatni moj weekend nie sprzyjal robotkom i w zasadzie nie mialam prawie wcale wolnego czasu.Tym razem bedzie lepiej:)Zastanawiam sie natomiast jakie kolorki i tkaninki uzyc do zrobienia mojej makatki;przy czym mozna rozmyslac ile sie chce a koncem koncow i tak sie pojdzie pewno na zywiol i zdecyduje to,co wlezie w oczy:)Dzis mam straszna faze na ten utwor;nie wiem jakim cudem ale przypomina mi moje wyprawy z aparatem po stolicy...Strasznie mi tego brakuje
11:10, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 lipca 2009
....ta reklame wprost kocham:))
Zwlaszcza gdy na dworze jak w tej chwili-leje jak z cebra:(
15:36, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
Prezentacja:
Jestem na etapie 1/3 elementow:)
Wczoraj rowniez wybylismy z wanienka w goscine,tak sie prezentowalam tuz przed wybyciem;
Juz czas jakis temu oiecywalam zorganizowac jakies candy na swoim blogu,ale jakos wtedy chyba przegapilam moment w ktorym licznik mial wybic 5000 goscia na mojej stronie i tak sie to rozmylo.Teraz znow o tym mysle,zwlaszcza kiedy czytam komentarze przy wpisach obrazujacych moje poczynania zakupowe.Moznaby podarowac ktorejs z was jakas czastke tego szalenstwa:)Teraz tylko okazje musze znalezc....bo do 10000 wizyty to deczko daleko...:)urodziny i imieniny mam w grudniu...:)
Wakacji nie mam...:)Eh,cos musze wymyslic:)A moze cos bez okazji?
15:00, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (3) »
wtorek, 14 lipca 2009
To nic by nie bylo kochani,ale probowalam byc twarda-slowo:)
Zaczelo sie od...od wielu rzeczy sie zaczelo;ale po kolei:)Po skonczonej pracy czas byl na zakupy wieksze jako ze mamy teraz dwa dni wolnego,no i tak mi sie zawedrowalo...na stationery w naszym poczciwym Tesco;w koncu nie bylam tam caly tydzien:))Czas nalezalo nadrobic:) Znalazlam swietne stempelki,w zasadzie jeden stempel a 4 wzorki,byly 3 warianty.Nie moglam sie zdecydowac wiec wzielam...dwa:) nastepnym razem dobiore ostatni:)Cena-taniocha:)))))Stemplowce:
Piekne sa:)))Mam zamiar przy uzyciu tych stempli i proszku sprobowac embossingu;nawet znalazlam w necie sposob na zrobienie tego bez nagrzewnicy:) Bo takowej poki co nie posiadam,ale jak mowia wszystko do nadrobienia.
Przed poludniem nadszedl czas na fryzjera,a poniewaz polscy fryzjerzy w Glasgowicach Wielkich mnoza sie jak kroliki na wiosne to mozna nawet wybierac i przebierac;poprzednio bywalam w studiu Ametyst,ale mam niestety strasznego,wrodzonego lenia ktory sie nijak wyplenic nie daje to postanowilam poszukac drogi na skrot.Czytaj-blizej:) Naturalnie ze znalazlam,co ciekawe-obok Forge'a czyli ulubionego mego centrum handlowego ode mnie rzut beretem:)Po fryzjerze...szoping?....Ale malutki,slowo:)
Niedzwiadek zeby nie czul sie pokrzywdzony dostal ksiazeczke:))) I porcieta.Poza tym byl dzielny i nawet pomagal troche wyszukiwac skarby:)Kupilam rowniez nastepne pudelko do przechowywania tych drobiazgow ale o tym innym razem.
Teraz najlepszy z najlepszym zakup moze nawet na przestrzeni miesiecy:) Pamietacie malenstwo dla ktorego nie tak dawno przygotowalam metryczke?Ta mala krolewna wlasnie w niedziele wyladowala na szkockiej ziemi:) Jest to wnuczka mojej dobrej kolezanki Anity o ktorej zdaje sie wspominalam juz na swoim blogu i jutro bede miala okazje ja spotkac:) Myslalam dlugo,dlugo co jej dac w prezencie;w tej bowiem sferze nie lubie byc tuzinkowa i mysle ze calkiem mi sie to udaje.Ubranko,pluszak byloby jak pojscie po najmniejszej linii oporu ale dzis doznalam olsnienia:)Zobaczylam cos i jasne bylo ze to jest to:) dziadkowie przygotowali sie dobrze na przyjecie maluszka bowiem ten zostanie na naszej ziemi przynajmniej miesiac;dostalo fotelik,malutka kolyske:)A ja....dodam cos rownie pozytecznego a do tego przeslodkiego;jest to cos,co moze spelniac role wanienki tak jak i mimi baseniku w upalny dzien
Mozna to zlozyc i zajmuje malo miejsca,poza tym cale wnetrze sie pompuje wiec jest mieciutko i wygodnie.Mam nadzieje ze obdarowani beda rownie zachwyceni co obdarowywujacy:) Juz nie moge sie doczekac kiedy bede kupowac takie drobiazgi swojemu malenstwu:)
Wlasnie zaczelo lac:( Eh,a tak bylo cudnie...
Poza tym krece sie po blogspocie;spersonalizowalam nieco szablon,dodalam zakladki i...zastanawiam sie:)Odkrylam za to ze publikowane tam zdjecia automatycznie dodawane sa na Picassa:)
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11








Photobucket

ESKA