Jak powyzej o wszystkim co robie w wolnym czasie,o codziennych drobiazgach,moich zamilowaniach,o zyciu w zimnej i deszczowej Szkocji,tym co lubie a czego nie i calej reszcie ktorej nie bede wymieniac zebyscie nie pozasypiali:
piątek, 29 maja 2009
Prawdziwe szalenstwo,mamy dzis tak piekna pogode i takie ciepelko,ze a znie wierze!!Dlatego musze Wam to pokazac bo pewno niepredko stanie sie to po raz drugi-spojrzcie na zrzut mojego programu pogodowego
Zwlaszcza to w koleczku-odczuwalna temperatura..25 stopni:)))Widac to w koleczku na zdjeciu:)))) A najblizsze 4 dni widziecie ponizej-ponad 20 stopni codzien:)Do wtroku czyli do mojego wolnego-jakaz zlosliwosc przyrody:)Tak czy siak dzis jestem wniebowzieta z tego powodu,szkoda tylko ze do pracy idziemy bo moznaby sie wyrwac gdzies,a tak coz,wrocic ledwie zywym i do pracy-no jednak nie...Dlatego na poczte z moim czajnikiem ktory powedrowal do polski wyruszylam w krotkich rekawach i nogawkach-ach,pierwszy raz od roku chyba,niestety tu nawet jak jest cieply dzien to wiatr tak gwizda zimny,ze odechciewa sie takiego stroju.A dzis jest raj:)I nadal 25 stopni:)a jest niemal 6 wieczor.Wracajac z poczty wstapilismy do kilku sklepow;ach to wspanialy ze wszech miar dzien-kupilam ksiazeczke z szablonami.Wspaniala.Ma kilka stron i masa roznych szablonow.Wrozki,motylki,grzybki,kwiatki,zuczki.Najlepsze jest to,ze kosztowala...20 pensow w Charity Shopie.Czyli jakas zlotowke:)
Wspanialosci po prostu:)Poza tym dopadlam drugie cazki do oczek,tym razem wieksze oczywiscie kupilam skoro nawet mis zachecal...:)
Te juz bardziej mi pasuja nize te mniejsze.Poza tym pokazuje pudelka ktore obiecalam Wam pokazac,wspaniala rzecz
Nie wiem czy jeszcze nie dokupie bo sa naprawde tanie a swietnie mieszcza wszelkie drobiazgi.
Mysle tez Agnieszko,ze nie jest tak zle jak myslisz z asortymentem w polskich sklepach,mam na mysli rzeczy robotkowe.Po prostu tutaj mozna sobie na wszystko pozwolic bez problemu,a w polsce na ceny powyzej czegos tam nawet nie zwraca sie uwagi(jak to sama robilam mieszkajac tam),a ponizej jakichs kwot nie ma zbyt wiele fajnego.Tak czy siak zycze Wam rownie udanych zakupow.Doszlam tez do wniosku,ze od jakiegos czasu wiecej kupuje niz uzytkuje te zakupione zabawki:)Ciekawe:)
Dopisek:
Zapisalam sie na candy u Emily-do zgarniecia wspanialosci jakich malo:))
Jesli ktos chce sprobowac podaje link do bloga
http://singem1.blogspot.com/2009/05/blog-candy.html
Przy okazji dodaje bloga do obserwowanych:)
19:05, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 28 maja 2009
Zabiera mi mase czasu;przy czym nalezy dodac,ze znaczna czesc czasu pozera siedzenie i wplepianie slepi w te kawaleczki:))Ale cos tam naturalnie przybywa choc zwazywszy na tempo przybywania i ilosc elementow,moja zabaw z nimi potrwa jeszcze dluugo raczej:)
Mysz skonczona i oprawiona,co pokazuje wszem i wobec
Dostala calkiem ladna rameczke:)Wczoraj musielismy jechac do szpitala Western Infirmary,a jako ze naprzeciwko niego jest Muzeum Transportu w ktorym ja jeszcze nie byam,postanowilismy tam wstapic.Jakie cuda tam maja to nie da sie opisac,REWELACJA:)Ponizej kilka fotek z tego miejsca
Na ostatniej fotce nawet moj Lukasz sie zalapal:)Jesli ktos z Was ma ochote,to duzo,duzo wiecej zdjec mozna obejrzec TUTAJ.
Wracajac do domu wstapilismy jeszcze do centrum handlowego Forge po odtwarzacz dvd;Łuki zabral do drugiego pokoju swoje playstation,jako ze nie moglam ogladac telewizji kiedy gral...:))))Jak sobie pomysle ze specjalnie kupil duzy telewizor zeby mu sie komfortowo gralo...:)Z drugiej zas strony kupil ten wiekszy monitor do swojego komputera,wiec nie czuje sie az tak zle z powodu tej eksmisji:)Kozrystajac z jego dobrego humoru( panowie staja sie przeszczesliwi stajac sie posiadaczami czegos elektronicznego),wlazlam do lubianych przez siebie sklepow,czego efekt widac
Zakupilam tez swietne pudelka do przechowywania z szufladkami i jesli nie zapomne to pokaze Wam je nastepnym razem:)Ogolnie jest piekna pogoda,ciepelko jak nie wiem,ja mam jeszcze dzis wolne(wyjatkowo),a jutro az 24 stpnie ma byc:)Zycie bywa piekne:)
21:29, babastrzelec , codzienne
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 25 maja 2009
Dziekuje Wam bardzo za tak liczne odwiedziny pomimo chwilowego zastoju:)))))Pokazuje moj robotkowy front tak szybciuchno bo musze sie zaraz zbierac do pracy:)
Chyba dawno juz sie tak nie nameczylam;nie mam pojecia dlaczego bo nie byla to jakas skomplikowana robotka,nie wspominajac juz o backstitchach tworzacych rameczki-szlo mi jak krew z nosa.Nie wspomne juz w ilu momentach sie pomylilam-a nie zdarzalo mi sie to wczesniej.Kilka z tych pomylek zostawilam bo na obecna chwile nie mam po prostu sily na wypruwanie i kombinowanie.Moze kiedy do mnie wroci za czas tam jakis to cos dopracuje,mam nadzieje ze nikomu to nie utrudni za bardzo pracy:)Moj imbryk wyglada tak:
Nawet w miare ladnie udalo mi sie wplesc tu moj nick z forum,myslalam ze bedzie gorzej jako ze jest dosyc dlugi,a jest to jedna z zasad zabawy;kazdy imbryczek ma byc ,,onickowany" przez dziewczynke ktorej jest dzielem:)Jutro albo we czwartek wysle moja przesylke.
Pokaze jeszcze szybciutko co sprawia,ze tak zwolnilo moje krzyzykowanie....Oto sprawca:)
Chyba nigdy nie wspominalam ze bardzo lubie puzzle,choc jeszcze nie ukladalam az tak duzych-maja jak widac 4000 elementow.Nie znalazlam sie z nimi na podlodze dlatego,ze jakos bardzo lubie patrzec na swiat z pozycji parteru,haha,ale jak wspominalam juz kiedys nie mamy w tym mieszkaniu zadnego stolu,a podloga kuchennego aneksu to jedyny ,,goly" fragment posadzki:)
Mysza juz dawno skonczona czeka tylko na rmeczke(co moze uda sie zrobic w ten weekend,choc strasznie duzo rzeczy na ten weekend czeka).Poza tym pada od poludnia-to chyba nic nowego akurat:)
21:07, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (5) »
czwartek, 14 maja 2009
Wlasnie stalam sie szczesliwa posiadaczka tegoz upragnionego gadzetu
Mysle ze jak na pierwszy raz to nie jest tragicznie choc wiem,ze duzo mu brakuje do idealu:)Troche trwalo uplecenie go poniewaz zaraz na samym poczatku czyli dokladnie na etapie denka porzucilam dlubanine na dni zdaje sie 2.Dlaczego?Zniechecilam sie po prostu,naogladawszy sie przecudnych wyrobow o idealnym splocie na blogach wszelakich i ten moj wydal mi sie czyms na ksztalt Quasimodo:)Problem lezy bowiem w tym,ze do wiekszosci rzeczy w zyciu trzeba dojsc metoda prob i bledow,a ja niestety chce miec to juz i teraz:)Eh:)Na szczescie przemyslalam sprawe i uznalam ze tak byc nie moze zebym ja nie dala rady:)No i okazalo sie jak zawsze ze wytrwali gora;dlatego gorna klapka poszla mi juz duzo szybciej,sprawniej i lepiej.Mial racje ktos kto napisal ze jedynym ograniczeniem moze tu byc brak surowca:)Ja mysle ze moze nim byc jeszcze brak odpowiednich form na ktorych nalezy wyplatac:)Jesli ktos mysli o tym czy nie sprobowac,polecam jak moge,to super rozrywka i wspanialy sposob na efektowne pojemniki do przechowywania roznych drobiazgow.Teraz musze pomalowac,znalazlam nawet juz na to sposob ale zrobie to pewnie dopiero w srode.
Podlubalam tez troche przy myszy,niewiele przybywa choc hafcik malutki poniewaz mozna go haftowac tylko przy dziennym swietle-w sztucznym wszystkie te roze wygladaja jak jeden i nie jest sie w stanie odroznic kolorow.
Za to widac juz coz za tajemnicza pasje ma ta mysza:)Mam jeszcze jedna z tej serii i rowniez mam zamiar ja wykrzyzykowac.
Na koniec nawiazanie do mojej prosby w kierunku Kasi z bloga ObsesjaKasiulka,ktora wyrazilam wlasnie w komentarzu na tymze blogu.Chodzilo mi o poduszeczke w takim metalowym oczkiem,chyba to rodzaj nitu,bylam ciekawa jak wyglada u niej druga strona gotowego juz oczka,tzn juz zacisnietego na jakims tam materiale.U mnie bowiem wglada to tak
i wlasnie ta druga strona mi sie nie podoba.Chcialam po prostu wiedziec czy one wszystkie tak wygladaja,czy moze to wina mojej nitownicy,czy moze tez wina moich nitow-a moze Wy mi odpowiecie?Szwendajac sie po necie mozna cos zawsze wypatrzyc,bo ja zawsze widze tylko ta prawa strone.Jesli cos wypatrzycie dajcie znac:)
20:10, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (9) »
wtorek, 12 maja 2009
Jedyne jakie jest dla mnie osiagalne w tej chwili...
Wczoraj dowiedzialam sie ze odeszla jedna z moim kolezanek,pozostawiajac po sobie smutek i lzy.Nie miala nawet 30 lat...odeszla nagle,zupelnie niespodziewanie.To dla nas wszystkich szok,ja sama wciaz w to nie wierze...Moge powiedziec jedynie to,ze niewiele poznalam w swoim zyciu osob ktore bylyby tak radosne,zawsze usmiechniete i w dobrym nastroju;dzieczyna ktora rzadko bywala powazna,tak pelna zycia,wulkan energii...Wciaz nie moge przestac o tym myslec i nawet nie przypuszczalam ze moze mnie to dotknac az tak bardzo i tak zabolec:( Ludzie w naszym zyciu przewijaja sie w nieskonczonosc ale sa tacy o ktorych sie nie pamieta oraz ci,ktorych sie nigdy nie zapomni( Zegnam Cie Kasiu tak jak moge...
niedziela, 10 maja 2009
Jako ze tempo moich robotek jak i towarzyszacy im rozmach wydaly mi sie conajmniej niezadowalajace,oraz dzieki zawedrowaniu na stronke cafeart zobaczylam cos,co zapragnelam bardzo miec.Papierowa wiklina.No tak,kto widzial ten wie ze cudne sa te koszyczki,w zasadzie formy moga przybierac  wszelakie,wazne ze ja tez chce tak:)Wiec nie myslac wiele (bo zycia szkoda:) zlapalam gazete,
pocielam w paski,no i zaczelam rolowac przy uzyciu patyczka do szaszlykow,
Cielam i rolowalam calych ,,Zmiennikow",dokument o smierci ksieznej Diany i mowiac szczerze bardzo fajnie sie rolowalo,tyle ze musialam zajac sie czyms innym i dolozylam rolowanie na dzis
Przecudny nieladzik,prawda?To moje krolestwo szalenstwa czyli miejsce gdzie wydlubuje rozne rzeczy zeby je Wam pokazywac:)
Slonce swieci mi prosto w slepia i chyba musze sie przesiasc,jeszcze tylko udowodnie,ze w sprawie imbrykow tez nie zasypuje gruszek w popiele i troche przybylo
Juz sie nawet nie stresuje czy zdarze itd,wiem ze na bank sie wyrobie dlubiac jeszcze ine rzeczy:)Chcialabym jeszcze na koniec usciskac chocby wirtualnie Xgalaktyke za komentarz pod ostatnim postem:)Wzruszylas mnie kochana,baardzo Ci dziekuje:))
piątek, 08 maja 2009
Jestem niedobra;wiem:)Zamiast dlubac moj imbryk ktory winnam wyslac do konca maja ja dlubii co innego:)Ale zakochalam sie (moze z wzajemnoscia?:) w...myszy:)Nie jest to calkiem zwykla mysza bowiem mamy wspolna pasje:)
Slodziak,prawda?Mysle ze chyba kazda haftujaca natrafila gdzies w sieci na ten obrazek i wiem,ze Wy wiecie jaka to pasje ma ta mysza:)Ale przelamalam sama siebie i zabieram sie za imbryczek:)
Przyszlo mi do glowy podczas publikacji ostatniego wpisu,ze mam chyba niezle tempo w robotkowaniu-nawet Xgalaktyka jest ciekawa skad mam na to czas?Nie wiem:)Wczesniej nawet nie zdawalam sobie sprawy z tego:)Chyba po prostu mam rajskie zycie:)A tak naprawde to mysle ze chodzi o dwie sprawy tak naprawde-raz ze nie mam dzieciaczkow ktore by mi wiekszosc czasu organizowaly,a dwa moja praca ma taki charakter ze ide na 8 godzin,odwalam co mam do odwalenia i koniec.Niektore z dziewczat jakas czesc swojej pracy zabieraja do domu,poza tym pracownice sektora szkolnictwa maja szereg zajec dodatkowych powodowanych praca. Ja nie:)Ale obserwuje cos dziwnego,czego nie rozumiem zupelnie;im mam wiecej wolnego tym mniej robie.Nie pojmuje tego:)
Pobieranie krwi przezylam dzielnie we wtorek,pani byla baardzo mila jeszcze tylko w najblizszy wtorek i do wizyty u lekarza swpokoj.Wizyte mam na 29 lipca!!!) wiec chwile mam na odsapniecie:)
Znajoma para pojechala na urlop do ojczyzny i troche im zazdroszcze,jutro maja 24 stopnie na plusie a tu coz-15 to szczyt mozliwosci.Od wczoraj dzieje sie cos dziwnego z pogoda;co godzine-pol,mamy istne ulewy,w tej chwili swieci nawet lekkie slonko ale wiem ze za chwile lunie;wczoraj dwa razy padal grad (!!) a w nocy grzmialo i blyskalo.Oszalec mozna.Tak jak dosc mam adresow znikajacych mi z zakladek!!!!Wrrrrrr!!!
16:46, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (2) »
sobota, 02 maja 2009
Spiesze wszystkim oznajmic ze metryczka jest gotowa:)
Jak na niej widac malenstwo urodzilo sie juz na poczatku tego tygodnia wiec mozna bylo dorobic spokojnie brakujace elementy.Troche przerobilam oryginal,ale ogolnie jest tak jak powinno byc.Dzis oddana zostanie w rece babci Alicji,a z nich trafi na miejsce swojego przeznaczenia.Ramke mialam pomalowac na bialo ale ostatecznie zrezygnowalam zprostej przyczyny-nie wiem jak w innych czesciach wysp ale u nas nie ma balkonow.Moze w nowo budowanych budynkach gdzies sie zdarzaja(ale nie przypominam sobie zebym widziala).Wiec nie wiem gdzie mialabym malowac i suszyc.W tym kraju obserwuje sporo roznych rzeczy ktore nam polakom wydaja sie dziwne.
Zaczelam rowniez wyszywanie swojej robotki do zabawy Round Robin do ktorej ,,namowila" mnie Sarna:)
W sumie nie trzeba mnie bylo naklaniac:)
Dzis jest tez ostatni dzien mojego urlopu(buuuuuu),jutro juz na noc do pracki.Ale tylko na dwa dni:)I znow wolny weekend:)Potem tylko 4 dni i znow 3 dni wolnego-jeden dzien za bank holidaya ktory przypada w ten poniedzialek.Wtedy pracuje za to moge sobie odebrac ten dzien kiedy chce.Pogoda jest u nas piekna dzis,jest cieplo i az serce rosnie kiedy sie spojrzy za okno.Ogladam wlasnie na ,,jedynce" Bruneta wieczorowa pora,a wieczorem Sami swoi:)Kocham stare polskie filmy:)Polska telewizja nawet w tak okrojonej formie jaka mamy jest wspaniala:)Milych imprez na powietrzu,milego grillowania i bawcie sie dobrze:)
14:24, babastrzelec , robotki
Link Komentarze (13) »
piątek, 01 maja 2009
...moja druga w zyciu,a pierwsza calkowicie powazna kartka:))Od niej zaczelo sie szalenstwo zakupow scrapkowych.Zasadniczo jestem z niej zadowolona choc nie powala mnie na kolana,jednak jak na poczatek to chyba moze byc:)
Podoba sie Wam?Mam tylko nadzieje ze spodoba sie mojej mamie,wlozylam w nia sporo wysilku i jeszcze wiecej zaangazowania i mam nadzieje ze bedzie to dla niej tym milsza niespodzianka.
Wczoraj zaliczylam lekarza,dostalam probowki na krew (dobrze widzicie:),poniewaz musza mi pobrac krew do badania dwa razy a tego akurat dnia ta klinika nie pracuje bo maja bank holidaya i cos tam jeszcze dlatego wlasnie wtorek jest u nich wolny.I musze z probowka isc do swojego GP czyli lekarza rodzinnego i on mi pobierze.Pobieranie krwi jest dla mnie jedna z najgorszych rzeczy jakie sa,mam od dziecka straszny uraz do lekarzy i ludzi w fartuchach w ogole,dawno dawno temu konczylo sie to zawsze ucieczka spod drzwi laboratorium,mama gonila mnie zawsze zdyszana:))Teraz juz jestem dorosla ale zawsze czuje sie dziwnie na mysl o tym.Musze jednak przezyc to jakos,jutro tez mam wizyte u swojego lekarza,poniewaz jakiegos uczulenia dostalam.I tak to mija mi urlop,strasznie szybko ucieka ten tydzien,eh:(








Photobucket

ESKA